Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lutego 2010

Pompeje i Colorado

Znowu musimy przenieść się o kilka lat wstecz. 2000 lat temu wybuch wulkanu całkowicie zniszczył tętniące życiem miasto. Lawa Wezuwiusza sprawiła, że pompejczycy zostali wiecznie młodzi, do dziś możemy oglądać co robili gdy zastała ich śmierć. Niektórzy uciekali, a inni zamienieni w rzeźby ciągle wykonują codzienne czynności...

Następna kartka przedstawia cudny krajobraz amerykańskiego stanu Colorado.

sobota, 20 lutego 2010

Wszystkiego po trochu...

Zebrałam wszystkie kartki z tygodnia i wrzucam je teraz. Przepraszam za opóźnienia, ale po szkole wracam taka padnięta, że nie mam siły na nic.
Pierwszą kartkę dostałam z Bydgoszczy od Mikisa. Bydgoszcz to miejsce urodzenia Michała. Jako, że trwa Rok Chopinowski, a za dwa dni rozpoczną się tygodniowe obchody urodzin Fryderyka, warto wspomnieć o wybitnym pianiście związanym z tym miastem. Mowa oczywiście o Rafale Blechaczu, laureacie Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. W tym tygodniu można zobaczyć i posłuchać Rafała w warszawskiej Filharmonii, gdzie przez cały tydzień brzmieć będą utwory Chopina.

Następna kartka przyszła z Richmond w stanie Virgina. Przedstawia miejsca, które każdy będąc w Richmond musi zobaczyć! Dwa pomniki, które widzimy na kartce przedstawiają Jerzego Waszyngtona. Może jestem dziwna i się nie znam, ale postac na koniu przypomina mi Bonapartego...

Teraz kolejny chiński widoczek. Niestety nadawczyni nie napisała gdzie fotografia została zrobiona. Ona sama pochodzi z Changqing, więc obrazek może przedstawiać okolice tego miasta. Jak tam jest zielono!

Nadeszła pora na widoczek, który przypomina te, które pogoda tworzyła w Polsce jakiś czas temu. Teraz zaczyna się odwilż i wszędzie jest mokro i szaro.
Suomenlinna to twierdza w jednej z helsińskich dzielnic. Dzisiaj nie pełni roli obronnej, ma jednak znaczenie dla turystyki. Od kilkunastu lat jest jedną z pozycji z listy światowego dziedzictwa UNESCO.

wtorek, 16 lutego 2010

Norwegia,Niemcy, Białoruś i USA

Kartka przedstawia bramę jednego z mińskich stadionów. Została wybudowana w 1934. Niestety wojna nie oszczędziła konstrukcji. Część kolumnady została odbudowana w 1954 i dziś jest to jedna z atrakcji Mińska.

Następna kartka przedstawia miasteczko Bad Karlshafen położone gdzieś u naszych zachodnich sąsiadów. Zostało założone w 1699 przez francuskich hugenotów. Miasto otocznone jest gęstym lasem, mieszkaniem mitów i legend, które były inspiracją dla bajek braci Grimm. W pobliżu znajduje się także zamek śpiącej królewny. Musi być cudny...

Skoki narciarskie to chyba jedna z najnudniejszych dyscyplin jakie znam. Nie rozumiem całego tego szumu związanego z Małyszem, dmuchania do telewizora itp. Ja w ogóle nie jestem pasjonatką sportów zimowych. Dlatego dziwi mnie, że ktoś chciał wysłać mi kartkę ze skocznią narciarską. Na Wielkiej Krokwi byłam, ale na tą w Oslo chyba bałabym się wejść...

Ostatnia kartka wzbudziła zachwyt wśród domowników. Dostałam ją z walentynkowego tagu i to niestety jedyna walentynka jaką w tym roku dostałam;( Kartka przyszła z Nowego Jorku i jest repliką kartek wysyłanych na początku dwudziestego wieku.

A na drugiej stronie była fajna naklejka:

wtorek, 9 lutego 2010


Czy mówiłam już, że nie lubię gdy nadawca kartki nic nie napisze "od siebie"? Chyba nie mówiłam, więc teraz mówię. Kartka nadeszła z portugalskiego miasteczka Aveiro i przedstawia jedną z tamtejszych fabryk. Miejscowość położona nad samym oceanem, przy ujściu rzeki Vougy. Jak mówi ciocia wikipedia, wielką atrakcją Aveiro są domy, których elewacje wykonane są ze specjalnych płytek ceramicznych. Podobno pięknie to wygląda. Tak szczerze, to chyba wolałabym pocztówkę ze zdjęciem tych domów. Nadawca nie dostanie ode mnie "thank you card", bo nie zasłużył, nawet tym, że napisał swój adres 2(!) razy.

Koleżanka z Ameryki była bardziej rozmowna. Kartka to zdjęcie murzyna w kapeluszu(taka nazwa jest wydrukowana). Niestety uległa drobnemu zniszczeniu i twarz modela zasłania biały pasek.
Pocztówka została wysłana z Minesoty, jak pisze nadawczyni, krainy tysiąca jezior, rzek i drzew. Niestety ten sielski krajobraz został w paru miejscach zniszczony przez kopalnie żelaza. Znaczki tez mi się podobają, ale oczywiście zapomniałam zeskanować. Jeden przedstawia hawajskiego surfera, a drugi śliczne żonkile.

piątek, 29 stycznia 2010

Przegląd poczty

Wiem, leniwa jestem, ale nie chciało mi się wrzucać fotek wcześniej. Wykorzystam to, że mam teraz chwilkę wolnego i wrzucę wszystkie kartki z ostatnich 3 dni.
Jako, że pierwsza dotarła do mnie kartka od mojego przyjaciela Vijaya, zacznę od tej kartki. Przedstawia hinduistyczną świątynię. Birla Temple została wybudowana w 1938, a jej uroczystemu otwarciu przewodził sam Mahatma Gandhi, oczywiście organizatorzy musieli wcześniej spełnić kilka z jego warunków (min. pozwolić by wszyscy mogli uczestniczyć w otwarciu, nawet przedstawiciele kasty "niedotykalnych", co było dość rewolucyjną prośbą). Świątynia poświęcona jest Vishnu oraz bogini Lakshmi. We wnętrzu znajdują się też ołtarze dla innych bogów, min. Hanumana, Ganeśi(mój ulubiony) oraz bogini Durdze. Świątynia zbudowana jest w dość nowoczesnym stylu, widać w niej wpływy Orissy. Ściany wewnętrzne ozdobione są cytatami z mitologii oraz licznymi hinduskimi wzorami. Warto dodać, że świątynia jest miejscem bardzo licznie odwiedzanym przez turystów z całego świata.

Następna kartka została wysłana oficjalnie przez angielskiego poetę. Sam zrobił zdjęcie i wydrukował kartkę, za co jestem pełna podziwu. Ona w ogóle nie przypomina typowej "samoróbki", jakie miałam już okazje otrzymywać. Pocztówka przedstawia graffiti w rodzinnym mieście autora.

Kolej na kartkę z zielonej Irlandii. Dostałam ją od przedstawicielki licznej Polonii, bardzo miłej dziewczyny-Cleo. Muszę się przyznać, że nie przepadam za kartkami z kwiatuszkami i zwierzątkami. Ta jednak ma coś fajnego w sobie. Takiego psa chciałabym mieć, mam nadzieję, że nie tylko na pocztówce:)
Dziękuję Marysiu:)

Jak pewnie każdy wie interesuje mnie Bolly, a także Kollywood i Tollywood. Kartki przedstawiających te ośrodki kinematografii jeszcze się nie doczekałam, za to dziś dotarła do mnie kartka z amerykańskiego miasteczka snów. O Hollywood chyba każdy słyszał, dlatego nie będę wgłębiać się w szczegóły. Fajnie byłoby zebrać kartki z wszystkich -woodów. Nie tylko tych indyjskich... Jak przeczytałam ostatnio, Nollywood(kinematografia nigeryjska) wyprzedził Hollywood pod względem produkowanych filmów. Bollywoodowi jeszcze nie zagraża, ale kto wie...(autorzy artykułu uwzględnili calość kinematografii Indii jako Bolly, ale tak naprawdę to w Tolly kręci się najwięcej filmów).

Wracając do kartek... Dostałam dziś jeszcze jedną i to ona zostaje włączona do mojej osobistej TOP-listy. Kartka przedstawia coś, co podobałoby się także mamuśce, ze względu na jej pasję. Ja ryb nie jadam, ale tutaj całkiem nieźle się prezentują...