Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belarus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belarus. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Tak blisko, a jednak daleko.

Kartkowa posucha powoli zaczyna się przełamywać. Dziś dostałam kopertę od brata zza Buga. Dziwne jest to, że wciąż tak mało wiemy o Białorusi. A przecież przez wiele lat te tereny należały do Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Łączy nas wspólna historia, etnografia, kultura. Jednak nadal ciężko znaleźć wspólny język.
Może się mylę, a chłodne stosunki pomiędzy naszymi krajami są sztucznie wywoływane przez władze Białorusi. Czytałam kiedyś, że z powodu 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem mieliby się spotkać przywódcy wszystkich państw, których tereny należały do Rzeczpospolitej w 1410. Myślę, że to byłoby fajne spotkanie. Moim zdaniem w relacjach z Białorusią powinno się podkreślać to co nas łączy.
A tak jak mówiłam, łączy nas wiele. Osoba Adama Mickiewicza jest właśnie wspólnym elementem. My mówimy: polski wieszcz. Jest w tym prawda, ale również i przesada. Mickiewicz pisał po polsku dlatego, bo w tym języku porozumiewały się elity wielokulturowego państwa, jakim była Rzeczpospolita. W swoich utworach nawiązywał do białoruskiej kultury, podań ludowych i pieśni gminnych.

W jego utworach możemy dostrzec piękno litewskiej/białoruskiej przyrody. Któż nie słyszał o "pagórkach leśnych", czy "łąkach zielonych szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych". Czytając dzieła Mickiewicza każdy ma wrażenie jakby właśnie się tam znajdował. W jednym na pewno się z poetą zgadzam. Polska przyroda jest najpiękniejsza!




Chciałabym kiedyś tam pojechać, nie tylko po to by przekonać się o pięknie tamtych terenów. Mój dziadek stamtąd pochodzi. A kto wie, może odkryłabym jakiś sławnych przodków:)
Te ostatnie obrazki przyszły do mnie pod postacią dwóch panoramicznych pocztówek. Mój skaner brutalnie je poćwiartował..

wtorek, 16 lutego 2010

Norwegia,Niemcy, Białoruś i USA

Kartka przedstawia bramę jednego z mińskich stadionów. Została wybudowana w 1934. Niestety wojna nie oszczędziła konstrukcji. Część kolumnady została odbudowana w 1954 i dziś jest to jedna z atrakcji Mińska.

Następna kartka przedstawia miasteczko Bad Karlshafen położone gdzieś u naszych zachodnich sąsiadów. Zostało założone w 1699 przez francuskich hugenotów. Miasto otocznone jest gęstym lasem, mieszkaniem mitów i legend, które były inspiracją dla bajek braci Grimm. W pobliżu znajduje się także zamek śpiącej królewny. Musi być cudny...

Skoki narciarskie to chyba jedna z najnudniejszych dyscyplin jakie znam. Nie rozumiem całego tego szumu związanego z Małyszem, dmuchania do telewizora itp. Ja w ogóle nie jestem pasjonatką sportów zimowych. Dlatego dziwi mnie, że ktoś chciał wysłać mi kartkę ze skocznią narciarską. Na Wielkiej Krokwi byłam, ale na tą w Oslo chyba bałabym się wejść...

Ostatnia kartka wzbudziła zachwyt wśród domowników. Dostałam ją z walentynkowego tagu i to niestety jedyna walentynka jaką w tym roku dostałam;( Kartka przyszła z Nowego Jorku i jest repliką kartek wysyłanych na początku dwudziestego wieku.

A na drugiej stronie była fajna naklejka:

piątek, 12 lutego 2010

Filipiny, Białoruś i polskie kotki

Słodkie kociaczki dostałam z polskiego tagu. My w domu nie mamy szczęścia do kotów. Ostatniego kotka znaleźliśmy rozjechanego, poprzedniego nam ukradli, a jeszcze wczesniejszy sam od nas uciekł.

Następna kartka to "placy miejskie" białoruskiego Mińska. Poczynając od lewej są to: Plac Wolności, Plac Niepodległości, Plac Przydworcowy i "Brama Mińska", Plac Październikowy, Plac Zwycięstwa. Moim zdaniem najładniejszy jest Plac Wolności.

No i moja ulubiona kartka na została na deser. Przyszła aż z Filipin . Możemy na niej zobaczyć dziecko, które bierze udział w paradzie nazywanej Ati-Atihan.
To moja pierwsza kartka z tak egzotycznego (dla mnie) kraju. Liczę na nastepne.

Filipińskie znaczki: