Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 marca 2010

FDC



Chyba wezmę przykład z mojego kolegi Vijaya i zacznę zbierać koperty FDC. Niektóre z nich są śliczne! Mam już 2 z Indii, a ostatnio dotarła do mnie chińska. W drodze są już kolejne, bo umówiłam się na regularną wymianę. A wam jak się podoba?

Przepraszam, że wpisy pojawiają się tylko w weekendy, ale marzec mam taki zawalony, że po prostu nie wyrabiam.

sobota, 20 lutego 2010

Wszystkiego po trochu...

Zebrałam wszystkie kartki z tygodnia i wrzucam je teraz. Przepraszam za opóźnienia, ale po szkole wracam taka padnięta, że nie mam siły na nic.
Pierwszą kartkę dostałam z Bydgoszczy od Mikisa. Bydgoszcz to miejsce urodzenia Michała. Jako, że trwa Rok Chopinowski, a za dwa dni rozpoczną się tygodniowe obchody urodzin Fryderyka, warto wspomnieć o wybitnym pianiście związanym z tym miastem. Mowa oczywiście o Rafale Blechaczu, laureacie Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. W tym tygodniu można zobaczyć i posłuchać Rafała w warszawskiej Filharmonii, gdzie przez cały tydzień brzmieć będą utwory Chopina.

Następna kartka przyszła z Richmond w stanie Virgina. Przedstawia miejsca, które każdy będąc w Richmond musi zobaczyć! Dwa pomniki, które widzimy na kartce przedstawiają Jerzego Waszyngtona. Może jestem dziwna i się nie znam, ale postac na koniu przypomina mi Bonapartego...

Teraz kolejny chiński widoczek. Niestety nadawczyni nie napisała gdzie fotografia została zrobiona. Ona sama pochodzi z Changqing, więc obrazek może przedstawiać okolice tego miasta. Jak tam jest zielono!

Nadeszła pora na widoczek, który przypomina te, które pogoda tworzyła w Polsce jakiś czas temu. Teraz zaczyna się odwilż i wszędzie jest mokro i szaro.
Suomenlinna to twierdza w jednej z helsińskich dzielnic. Dzisiaj nie pełni roli obronnej, ma jednak znaczenie dla turystyki. Od kilkunastu lat jest jedną z pozycji z listy światowego dziedzictwa UNESCO.

czwartek, 11 lutego 2010

Król popu


Nie trzeba przedstawiać mężczyzny na fotografii. Życie MJa to dowód na to jak łatwo zjednać sobie sympatię ludzi, być dla nich autorytetem i stracić to z powodu nieuzasadnionego podejrzenia. Nie chciałabym mieć takiego życia. To chyba najgorsze co może człowieka spotkać-być samotnym wśród tłumu.
Szkoda też, że dopiero śmierć zmieniła spojrzenie wielu osób na sztukę jako tworzył. To powinno być oceniane, a nie jego osobowość...
Nigdy nie byłam fanka Michaela, chociaż jego muzyka mi się podoba, dlatego zdziwiłam się znajdując tą kartkę w skrzynce. Dotarła do mnie z Chin i jak wynika ze stempla, szła tylko 5 dni.

Skoro notka opowiada o królu, to powiem, że mój Król jest już w Berlinie. Jestem ciekawa europejskich recenzji MNIK i liczę na choćby małą relację w polskich mediach z tego wydarzenia. Czasem zazdroszczę Niemcom, że do nich przyjeżdżają z Bollywood,a do nas nie...
Mi pozostaje tylko czekać na polską premierę "Nazywam się Khan" już 16 kwietnia. I wszystkich postcrosserów zachęcam do obejrzenia:)